Przyjaciele... ludzie do których chce się wracać. Którzy mimo upływającego czasu kiedy się nie widzimy piszą, tęsknią i czekają na powrót. Miło wiedzieć, że tacy ludzie są, nawet kilka tysięcy kilometrów ode mnie.
Nie zapomnę nigdy tegorocznego Opalu - dlatego, że mnie na nim nie było. Wszyscy szaleli pod sceną, czekając na wyniki, a ja byłam tak daleko... i jedyne co mogłam zrobić to czekać na wieści. Na szczęście przyjaciele nie zawiedli - informacje szły z pierwszej ręki, a ja tylko zestresowana czekałam na dalsze info. Mimo dzielącej nas odległości czułam ten sam stres, co Wy. A kiedy dostałam smsa o głównej nagrodzie (która powędrowała w nasze - a więc także i moje - ręce) miałam w oczach łzy - zarówno szczęścia, że nas docenili, jak i smutku - że nie mogę tego przeżywać razem z Wami.
A wracam już 13 lutego - cóż za piękna data ;)
Dziękuję wam za to, że ciągle jesteście! Do zobaczenia (mam nadzieję) na zimowiskach!
Ps. Wilgi, skoro czytacie - to może skomentujecie;> :)
Hej. Wybieram sie na wymiane na Cypr?...jeszcze nie wiem...ale po przeczytaniu Twojego bloga jednym tchem chyba sie zdecyduje na to przepiekne miejsce. Prosilbym o kontakt... Mialbym kilka pytan moje gg 8090044 Kamil P.S. pozdrawiam z zimnej Finlandii :)
OdpowiedzUsuńWitam na blogu ;) A na Cypr zapraszam bo fajnie - no i troche cieplej niż w Finlandii :P
OdpowiedzUsuńdo usłyszenia na gg :)
Dobrze mieć takich przyjaciół. Niestety między mną a M. coraz częściej sie nie układa, coraz częściej się kłócimy... :( Tak jak teraz :(
OdpowiedzUsuńByc wędrownikiem to nie łatwa sztuka a dostępna tylko dla tych którzy posiadają prawdziwie harcerską postawę.Wędrowanie to znacznie więcej niż przemierzanie kilometrów, czy wytrwałośc fizyczna.To sztuka wchłaniania życia które nas otacza....to oczy i uszy otwarte, to tajemnica współodczuwania przyrody i człowieka.Wędrówką nie będzie przyśpieszony tupot nóg, nadmiar krzykliwego humoru, lecz właśnie cisza wśród ciszy lasów, skupienie wobec wschodów i zachodów słońca..... mamy nadzieję że jeszcze o tym pamiętasz Kasiu:)harcerstwa i przyjaciół przecież nie da się zapomniec!
OdpowiedzUsuń"...łap iskry szczęśliwych lat.W szarym mundurze lepszy jest świat..."
wilgi -> szczena mi opadla; oczywiscie nie slysze tego po raz pierwszy, ale tutaj brzmi tak jakos pelniej, dostojniej... respekt! az nie wiem co powiedziec;)
OdpowiedzUsuńMi-susurro: każdy ma chwile gorsze i lepsze. Musisz wierzyć że te lepsze nadejdą. Jeśli to prawdziwa przyjaźń - na pewno przetrwa!
OdpowiedzUsuńPaulinko: A kiedy spotkasz przyjaciół swych
Dotkniesz munduru, poczujesz łzy
Wtedy zobaczysz jak bardzo ci
do szczęścia brakuje ich...
Jeszcze parę dni, założę mój mundur z pięknymi czarnymi barwami i pagonami z "13" i znowu usiądę z Wami w Kręgu, śpiewając tę pieśń i wiele innych... czekam z niecierpliwością! A wy oszczędzajcie siły na ostatnią noc zimowisk - bo zaręczam że spać nie będziecie :*
Sirm: nic więcej mówić nie trzeba...